Panie prezesie Boniek, Zbyszku Szanowny…

Przypominam kilka słów, które nakreśliłem – adresując personalnie do prezesa PZPN Zbigniewa Bońka – niedługo po wywalczeniu przez siatkarzy medalu Ligi Narodów awansu olimpijskiego. Mimo upływu kilku tygodni, treść nadal pozostaje aktualna. Wydźwięk jest niewątpliwie gorzki, bo polskiego futbolu w ogóle nie sposób porównywać dziś do naszej siatkówki, ale nadzieja… Cóż, wiadomo, umiera ostatnia.

Kontynuuj czytanie

Puchar pełen zażenowania

Ktoś może mi zarzucić, że brzydko się starzeję, ale znudziła mi się 2-go majowa tradycja zadymiania na Stadionie Narodowym. Finał Pucharu Polski niezmiennie reklamowany jest przez PZPN jako święto polskiego futbolu, tymczasem tak naprawdę wszystko, co fajne i niecodzienne kończy się na dziecinnej rywalizacji w Pucharze Tymbarku. Potem są już tylko powody do wstydu, że…

Kontynuuj czytanie